29.09.2007 Grill pod kluczem u MILO'a - drugie starcie

Druga edycja grilla zaczęła się wyjątkowo skromnie. Przybyły 3 maszyny, co łącznie z Carlą stanowiło 1/3 poprzedniego (nieformalnego) rekordu maszyn na moim podwórku.

zdjecie 1

Ktoś mógłby pomyśleć, że przerzucamy się na inne maszyny.

zdjecie 1

Ale nic z tego. Tym razem wszyscy obecni przybyli Fordami. No i mieliśmy dwie premiery wśród autek. Pierwszą był Taunus Neona, drugą - Capri Szkodnika, który wpadł z wizytą.

zdjecie 1

Od razu napadliśmy auto i zaczęły się standardowe oględziny. I w czasie gdy Szkodnik buszował w pobliskim sklepie – my odkryliśmy dlaczego Jego Capri pali 10 l na setkę w trasie :). Szkodnik był co najmniej zdziwiony gdy pokazaliśmy Mu co zastaliśmy pod maską

zdjecie 1

Sam grill zaczął się wyjątkowo szybko. Można powiedzieć, że nawet ekspresowo!

zdjecie 1 zdjecie 1

Ale to bardziej z powodu temperatury, niż głodu. Chociaż Młody i tak zjadł potworne ilości, czego Mu oczywiście nie będziemy wypominać :). W każdym razie było zimno.
MC grilla był Neon. Przedziwny fakt, bowiem gość, który jest wegetarianinem, rewelacyjnie grilluje kiełbachy.

zdjecie 1

Grill pod kluczem został zorganizowany po to, żeby móc sobie przy okazji pogrzebać przy autkach ale edycja ewoluowała :) tak w zasadach jak i w uczestnikach.

zdjecie 1

Naszemu gościowi chyba podobało się to, co mówiliśmy o klubie, bo na bieżąco o tym donosił.

zdjecie 1

Jako, że kobietki zaczynały nam przymarzać do ławek i krzeseł, postanowiliśmy przygasić grilla ale rozpalić atmosferę w nieco inny sposób. Czas na NW czyli Nocne Włóczenie!! Mieliśmy naprawdę ogromne szczęście, bowiem sesja nocna zaowocowała super fotkami, które pocykali Młodzi.

zdjecie 1 zdjecie 1 zdjecie 1 zdjecie 1 zdjecie 1

Ponieważ mieliśmy dość zimna ale nie dość atmosfery grillowej, postanowiliśmy przenieść imprę do domu. Padło na lokal Młodych, którzy to wraz z Patrycją pojechali przygotować „domowe ognisko”. Reszta, całe 3 auta, ruszyła na stację.

zdjecie 1 zdjecie 1

Szkodnik postanowił nam pokazać jaki naprawdę kolor ma Jego Capri.

zdjecie 1

a Neon zastanawiał się nawet czy nie odkurzyć Taunusa

zdjecie 1 zdjecie 1

Wszystkiemu przyglądał się zdumiony piesek, który zabrał się przypadkowo na NW, a któremu to Neon podniósł kilka razy poziom adrenaliny, wchodząc w parę zakrętów bokiem. Tak wypucowani ruszyliśmy zakorkować Rynek.

zdjecie 1 zdjecie 1 zdjecie 1

Zakorkować się nie dało, bo nie było nas zbyt wielu, ale Rynek został zaliczony. Oczywiście fontanna również. Lecz nawet mimo niezbyt liczebnej ekipy udało nam się zrobić trochę zła i zakorkować małą uliczkę, gdy postanowiliśmy pocykać kilka fotek.

zdjecie 1

Ostatnim etapem NW był Helios, przy którym chciałem porobić kilka fajnych zdjęć. Nie udało się to w pełni, bo Neon rozszalały za kierownicą Taunusa przestrzelił zatoczkę i owszem, zatrzymał się ale 60m dalej

zdjecie 1

Ja zdążyłem wyskoczyć z auta i porobić kilka zdjęć

zdjecie 1 zdjecie 1

ale nie mogłem aparatu ze śmiechu utrzymać w ręce, bo podjeżdżając pod „Termos” ze Szkodnikiem, prawie wyrwaliśmy 4 panie. I wszystkie blachary, niestety. Co w tym takiego śmiesznego? Ano to, że razem miałyby około 260-ciu lat! Nawet po podziale ze Szkodnikiem, średnia wieku była zbyt duża jak dla nas. W każdym razie Capriki zrobiły furorę!
W domku u Młodych czekała już gorąca herbatka i zimne piwko dla niektórych.

zdjecie 1 zdjecie 1 zdjecie 1 zdjecie 1

Dołączył da nas Kamil, który okazał się ofiarą Szkodnika z jednego z pubów kilka dni wcześniej, od którego to Szkodnik wysępił nikotynę. A może to Szkodnik sępił od Kamila? .. :) W każdym razie bawiliśmy się przednie i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że temat zszedł na muzykę i w ruch poszedł komputer i net. A wtedy, jak wiadomo, impra się kończy. Nasza skończyła się bez przygód, za to wszyscy goście wyszli z bananami na twarzach.

Z ostatniej chwili:

- wbrew posądzeniom, nie grzebaliśmy w silniku Szkodnikowego Caprika. Naprawdę dojechał z Wałbrzycha na trzech garach. Zużył przy tym cały zbiornik beny :)
- nikt nie wie i nie chce wiedzieć do kogo dzwonił Szkodnik i co kablował;
- piesek Neona nie ucierpiał przy próbach driftu i można śmiało powiedzieć, że bawił się dobrze. Oczywiście jedzonko z grilla również dostał, a co! ;
- fotki były robione raczej przez Basię. Młody nie potrafi dobrze wykadrować a fotki są nie tylko rewelacyjnie skadrowane, ale mają jeszcze ostrość! Więc ukłony w stronę Basi!;
- o urodzie blacharek nie będę się wypowiadał. Niech za komentarz posłuży fakt, że Szkodnik bał się wysiąść z samochodu;
- najcichszą osobą była tym razem Patrycja. Nikt nie wie czemu;
- Szkodnik powiedział, że bardzo Mu się podobało i nie może się doczekać powtórki. Do tej pory nie pojawił się we Wrocku;
- Najemca Młodych, Kamil, również chwalił imprezę. Dwa tygodnie później, Młodzi wyprowadzili się ze stancji.

autor: MILO

Powrót


Copyright by Vaax All rights reserved ®